Od jakiegoś czasu coraz częściej trafiam na temat manifestacji i zastanawiam się, ile w tym jest prawdy. Wiele osób twierdzi, że odpowiednie nastawienie, wizualizacja i regularne skupianie się na swoich celach potrafią realnie wpłynąć na to, co dzieje się w życiu. Wierzycie w manifestację? Macie jakieś własne doświadczenia? Udało się komuś dzięki niej osiągnąć coś konkretnego, związek, pracę, poprawę sytuacji finansowej albo po prostu większy spokój?