Macie urządzony dom zgodnie z zasadami feng shui? Stosujecie się do nich? Na przykład, żeby łóżko nie było ustawione nogami w stronę drzwi?
Nie, zwłaszcza gdy każdy „specjalista” układa to wszystko zupełnie inaczej, żeby potem móc powiedzieć, że to właśnie on cię uratował...
Poza tym nigdy nie ufaj nikomu, kto używa słowa „energia”, bo nie wie, o czym mówi. Zawsze zadaj takiej osobie pytanie, żeby zdefiniowała, czym jest „energia”, a zobaczysz, ile bzdur usłyszysz.
Nie wierzę i w ogóle się tym nie kieruję.
Nie. Tym bardziej że każdy "ekspert" powie ci co innego, żeby potem udowodnić, że tylko on ma rację 😄
I serio, jak ktoś co chwilę mówi o energii, to zapytaj go, co konkretnie ma na myśli. Często wychodzi z tego niezły chaos.
Ja tylko nie ustawiam łóżka na wprost drzwi. I nie mam lustra w sypialni. Ale bardziej dlatego, że jakoś mi to nie pasuje niż przez feng shui.
Nie, ale lubię urządzać tak, żeby było przytulnie i po prostu dobrze się czuć.
Chodzi mi głównie o łóżko córki. Najlepiej pasuje właśnie naprzeciwko drzwi 😀
Ustaw tak, jak wam wygodnie 🙂
Jak córce nie będzie pasowało, to zawsze możecie później przestawić.
Ja mam naprzeciwko drzwi i śpi mi się bardzo dobrze. Próbowałam kiedyś ustawić inaczej, ale było gorzej.
Nie wierzę i nigdy się tym nie przejmowałem.
Ja trochę się tym kieruję, ale bez przesady. Zrób tak, żeby było wygodnie. Jak córka będzie źle spała, to przestawicie. Czasem naprawdę wystarczy obrócić łóżko i pokój od razu wydaje się przyjemniejszy.
Kilka lat temu byłam u znajomych w Anglii i oni naprawdę urządzali dom według feng shui. Gospodyni mówiła, że nawet jak coś stoi "źle", to można to jakoś zrównoważyć dodatkami. Nie pamiętam już szczegółów. Za to najbardziej zwróciłam uwagę na to, że mieli wszędzie porządek i mało rzeczy. Wydaje mi się, że to robi większą robotę niż samo ustawienie mebli.
Tak 🙂 Pierwszą książkę o feng shui dostałam jeszcze jako dziecko. Do dziś mnie to interesuje i ciągle czegoś nowego się uczę.